"Kto czyta książki, żyje podwójnie" – Umberto Eco

Pisarz bliski ubogim ludziom

Dodano w kategorii: John Steinbeck, Pisarze amerykańscy, dnia on 3 maja 2009

Swym życiem oraz twórczością John Steinbeck udowodnił, że naj­bardziej leżą mu na sercu proble­my ludzi ubogich, odrzuconych i prześladowanych. Powieści, któ­rych akcja rozgrywa się wśród biednych farmerów, robotników rolnych, rybaków, włóczęgów i lumpów zapewniły mu miejsce w czołówce pisarzy amerykańskich pierwszej połowy XX wieku.

John Steinbeck wyglądem i sposobem bycia nie przypominał typowego intelektualisty. Lepiej niż w otoczeniu literatów czuł się w towarzystwie prostych farmerów. Bohaterami swych książek uczynił ludzi prostych, na co dzień zmagających się z przeciwnościami losu. Jego powieści były nierozerwalnie związane z rzeczy­wistością społeczną Ameryki lat 20. i 30. Najwięk­szą popularność przyniosły mu Grona gniewu, które długo utrzymywały się na listach książko­wych bestsellerów. Pisarz nigdy nie szukał rozgło­su, a sławę traktował jak prawdziwy dopust boży. John Ernst Steinbeck urodził się 27 lutego 1902 roku w miejscowości Salinas, w Kalifornii. Był synem księgowego i nauczycielki. Rodzice marzyli o tym, by wykształcić go na prawnika, jed­nak z czasem musieli pogodzić się z tym, że syn dąży uparcie do kariery pisarskiej. Wprawdzie, jak sam stwierdził, to zajęcie dla pustelnika, jednak czuł, że właśnie to jest jego powołaniem. W cięż­kich czasach pisarstwo stanowiło dla niego uciecz­kę od kłopotów i pozwalało zachować równowa­gę psychiczną. W wieku siedemnastu lat, po ukończeniu gim­nazjum w Salinas, Steinbeck rozpoczął eksterni­styczne studia na Uniwersytecie w Stanford. Aby zarobić na studia, zmuszony był chwytać się wielu zajęć za niewielkie pieniądze – był aptekarzem, mierniczym, robotnikiem rolnym, zbieraczem owo­ców i dozorcą plantacji oraz sprzedawcą koni. Zebrane wówczas doświadczenia posłużyły mu za temat kilku powieści. Wszystkie jego dzieła łączy­ła przede wszystkim fascynacja człowiekiem. Na uniwersytecie brał udział wyłącznie w tych zaję­ciach, które wydawały mu się interesujące. Chęt­nie uczęszczał na kurs pisania, literatury, historii, greki i łaciny. Po sześciu latach rzucił studia, nie uzyskawszy dyplomu. Tuż po przerwaniu studiów zatrudnił się jako do­zorca w majątku nad jeziorem Tahoe w swojej ro­dzinnej Kalifornii. Tu w wolnych chwilach pisał swą pierwszą powieść, którą zatytułował Złota cza­sza. Zanim w 1929 roku znalazł wydawcę, który zgodził sieją opublikować, odmówiono mu druku w siedmiu wydawnictwach. Wszystko wskazywa lo na to, że Steinbeck powinien zapomnieć o wiel­kiej karierze. Pisarz nie dawał za wygraną, praco­wał nad swoim warsztatem, pisał kolejne książki konsekwentnie odrzucane przez wydawców. Towarzyszką życia Steinbecka była wówczas Carol Henning, którą poznał w czasach, gdy pra­cował w przedsiębiorstwie hodowli ryb. Po ślubie państwo młodzi zamieszkali w prowizorycznie skleconej chacie, dopiero potem przeprowadzili się do domku na plaży, który należał do rodziców pisa­rza w Pacific Grove, na kalifornijskim wybrzeżu. Steinbeck z żoną borykali się z poważnymi kło­potami finansowymi. Zdarzało się, że zamiast dwóch, kupowali sobie tylko jednego hamburge­ra, którym dzielili się na pół, a po pierwszym spę­dzonym wspólnie Bożym Narodzeniu przez długi czas jedynym ich pożywieniem był ryż. Steinbeck z kłopotami z pieniędzmi był za pan brat. Znał biedę, dlatego też problemy ludzi biednych były mu bliskie. Dlatego też wolał spędzać czas z prostymi ludźmi niż z gronem literatów czy intelektualistów.

Tagi: , , , , , ,