Losy pisarza
W roku 1916 Orwell otrzymał stypendium do Wellington College w Berkshire, w południowo-wschodnim regionie Anglii. Nie było to wymarzone gimnazjum dla przyszłego pisarza, starał się on bowiem o królewskie stypendium do prestiżowej szkoły w Eton. Jednak zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu nauki niespodziewanie nadeszła wiadomość, że chłopiec został przyjęty do Eton, gdzie przeniósł się już w następnym semestrze, na wiosnę 1917 roku. Nowa szkoła odpowiadała jego oczekiwaniom. Przede wszystkim uwolnił się od surowej dyscypliny, jaka obowiązywała w Eastbourne i docinków ze strony kolegów. Nie ciążyło już na nim piętno nielubianego pupila kadry pedagogicznej, odważył się więc nawiązać kontakty z rówieśnikami, co nigdy nie przychodziło mu łatwo. W Eton po raz pierwszy zetknął się z popularnymi wówczas nurtami ideologii socjalistycznej i liberalnej, które w znacznym stopniu ukształtowały poglądy przyszłego pisarza. Trudno uwierzyć, że młody Orwell niczym nie wyróżniał się spośród reszty uczniów Eton. W roku 1920 w grupie 140 wychowanków gimnazjum uplasował się dopiero na sto siedemnastym miejscu. Pozostawił jednak po sobie ślad w szkolnej bibliotece. W roku 1972 jeden z uczniów Eton wyszukał wśród zapomnianych tomów książkę, którą chłopiec sprezentował szkole w roku 1920.
Z powodu słabego świadectwa przyszły pisarz nie zdołał uzyskać stypendium na uniwersytecie. Ojciec zdecydowanie odmówił dalszego finansowania nauki syna twierdząc, że chłopak powinien pójść w jego ślady i zatrudnić się w administracji państwowej, by w ten sposób służyć krajowi. Posłuszny woli ojca, młodzieniec złożył podanie o pracę w indyjskiej policji i został przydzielony do jednostki stacjonującej w Birmie. Pomimo że przestępczość w tym sąsiadującym z Indiami kraju była wysoka, instytucja w której służył Orwell, zajmowała się głównie zadaniami natury administracyjnej. Niepokoje w Birmie związane były przede wszystkim z niezadowoleniem z rządów Wielkiej Brytanii, które pisarz nie tylko rozumiał, lecz także całym sercem popierał. Nie mógł pogodzić się z faktem, że reprezentuje kolonialną potęgę, która siłą narzuca swe rządy mieszkańcom Birmy. od dzieciństwa. Bezpośrednią przyczyną rezygnacji z pracy w służbie państwowej była zatem zarówno potrzeba tworzenia, jak i głębokie przekonanie o niewłaściwym traktowaniu mieszkańców ogromnego imperium przez władze. Wstydził się wymazać z pamięci wszystko to, co przypominało mu czasy pracy w służbie tak niesprawiedliwej władzy. Doświadczenia zdobyte w Azji posłużyły mu jako temat w twórczości literackiej, doświadczeniu i późniejszym zyciu.
Tagi: Birma, edukacja, George Orwell, problemy, stypendium